Takie pytanie można zadać po tegorocznej konferencji EnergyDays w Katowicach.
Dyskusja o fotowoltaice wyraźnie przesuwa się z pytania „ile jeszcze możemy zbudować?” w stronę „jak efektywnie wykorzystać to, co już produkujemy?”.
Przy rosnącym udziale OZE coraz większego znaczenia nabiera nie sama moc zainstalowana, ale wartość energii w konkretnym momencie. Ceny ujemne, ograniczenia sieciowe czy konieczność redukcji generacji pokazują, że model oparty wyłącznie na maksymalizacji produkcji przestaje być wystarczający.
Drugi mocny wniosek dotyczy integracji technologii. Fotowoltaika coraz częściej będzie funkcjonować nie jako samodzielne aktywo, ale jako element większego układu: z magazynem energii, systemem zarządzania, elastycznym odbiorem, a nierzadko także z innymi źródłami. To właśnie możliwość przesunięcia energii w czasie i lepszego dopasowania jej do zapotrzebowania może w coraz większym stopniu decydować o ekonomice projektu.
Trzeci wątek szczególnie istotny z perspektywy biznesu to autokonsumpcja. Dla odbiorców przemysłowych coraz ważniejsze staje się nie tylko posiadanie własnego źródła, ale umiejętność powiązania produkcji z realnym profilem zużycia. W praktyce oznacza to większą rolę magazynów, EMS, PPA, rozwiązań hybrydowych i bardziej świadomego zarządzania energią.
Ciekawy kontekst dla tej dyskusji pojawił się także podczas panelu „Ciepłownictwo: wielka dekarbonizacja”.
Adam Kampa, Prezes Szczecińskiej Energetyki Cieplnej, a jednocześnie wiceprezes naszego Stowarzyszenia zwrócił uwagę, że nie istnieje jeden model transformacji ciepłownictwa. Pompy ciepła, OZE, magazyny energii, elektryfikacja i cyfryzacja są narzędziami, które trzeba łączyć w spójny system, odpowiadający lokalnym uwarunkowaniom.
Z punktu widzenia fotowoltaiki to szczególnie ważna perspektywa. Rozwój elektryfikacji ciepłownictwa oznacza nowe możliwości zagospodarowania energii z OZE. Energia elektryczna produkowana m.in. przez instalacje PV może zasilać pompy ciepła czy inne źródła elektryczne, a dzięki magazynom ciepła jej wykorzystanie można częściowo przesunąć w czasie.
Adam Kampa wskazywał również na rosnącą rolę sieci ciepłowniczych w całym systemie energetycznym poprzez wykorzystanie źródeł elektrycznych, magazynowanie ciepła i inteligentne zarządzanie energią.
Zmienia się miejsce fotowoltaiki w transformacji energetycznej. PV coraz częściej nie jest końcem procesu, ale jednym z jego elementów, współpracującym z magazynami, przemysłem, budynkami, elektromobilnością czy właśnie ciepłownictwem.
Dlatego jednym z ciekawszych wniosków z tegorocznego Energy Days jest dla nas właśnie rosnące znaczenie integracji sektorów. Przyszłość fotowoltaiki będzie zależeć nie tylko od tego, ile energii będziemy w stanie wyprodukować, ale również od tego, jak skutecznie będziemy potrafili wykorzystać ją w całym systemie energetycznym.

